Rozdział oryginalnie pojawił się w publikacji Miasto Ogrodów: Jak stworzyć ogród społecznościowy, wydanej przez Bujną Warszawę (2021).
Gdy projektujemy ogród, z jednej strony chcemy wykorzystać każdy centymetr dostępnej
nam przestrzeni, by pozyskać jak najwięcej plonów. Z drugiej strony tworzymy wielofunkcyjne
miejsce, służące odpoczynkowi, edukacji oraz wzmacnianiu lokalnej suwerenności żywnościowej. To sporo aspektów do integracji, warto więc skorzystać ze sprawdzonych wskazówek, tak aby uniknąć siedmiu głównych pomyłek!
W zależności od tego, czy zaczynacie projekt ogrodu od już zdefiniowanego miejsca, czy dopiero będziecie go szukać, każdy typ mikroupraw będzie wymagał trzech etapów pracy: wizji i planu, założenia i inwestycji oraz utrzymania i pielęgnacji. Etapy te będą się powtarzać w cyklu rocznym i strukturyzować wraz z rozwojem projektu.
Od czego zacząć? Zdefiniujcie kontekst i zadajcie sobie te pytania:
- jaką mamy wizję ogrodu, co chcemy w nim robić, jaką chcecie w nim stworzyć atmosferę?
- czy miejsce pod ogród ma dostęp do wody, odpowiednią glebę, zapewnia bezpieczeństwo, posiada ogrodzenie, jest odpowiednio nasłonecznione?
- czy mamy prawo użytkowania miejsca, czy i jak możemy je zabezpieczyć?
- ile czasu realnie poświęcimy w tygodniu na prace fizyczne w ogrodzie (wiosną, latem, jesienią, zimą), biorąc pod uwagę inne zobowiązania codziennego życia?
- jaką przewidujemy maksymalną inwestycję finansową i energetyczną?
- jakie zasady etyczne przyjmiemy w pozyskiwaniu materiałów, czy postawimy na recykling czy kupno?
- jakie są nasze zasoby i mocne strony, a jakie słabe, co nas ogranicza (zbyt mała wiedza, brak narzędzi, niedostateczna pomoc, logistyka, kondycja fizyczna, słabe umiejętności praktyczne, finanse)?
- jakie są nasze priorytety: rekreacja, eksperymentowanie, nauka, oszczędności,
samowystarczalność, pomoc wzajemna, ruch i praca fizyczna, integracja społeczna, realizacja wartości ekologicznych lub społecznych, zabawa, pasja, terapia? - kto nam może pomóc i z kim możemy podzielić się pracą i plonami?
W ogrodzie miejskim mamy ogrom możliwości, na początku warto więc wesprzeć się doświadczeniami innych. Odwiedźcie już funkcjonujące ogrody, przejrzyjcie dostępne materiały i poradniki. Dobrym pomysłem będzie też zaproszenie na konsultacje doświadczonego praktyka permakultury. Miasto daje twórcze możliwości projektowe.
Możecie wznieść uprawy wertykalnie i korzystać z wysp mikroklimatów, wykorzystać tony wyrzucanej w mieście materii organicznej, magazynować bezpłatnie deszczówkę, przez co zminimalizujecie koszty inwestycyjne. Skorzystajcie z nadmiaru zbieranych w mieście liści, resztek drzewnych z parków i wyrzucanych bioodpadów. Przy sprawnej logistyce uda wam się zebrać duże ilości zasobów na pokaźne pryzmy kompostowe i znaczące ilości naturalnego nawozu. Przeczytacie o tym w pozostałych rozdziałach.
Wybór typu grządek do waszego ogrodu będzie zależał od kilku czynników, ale w każdym przypadku kluczowe będzie wydzielenie zagonów od ścieżek i unikanie przekopywania (tzw. podejście no dig). Ta rozpowszechniona w ogrodach permakulturowych metoda polega na nieprzekopywaniu i nieodwracaniu gleby na drugą stronę. Jest to korzystne dla mikroorganizmów glebowych, chroni także ziemię przed nadmiernym przesuszaniem. Rezygnacja z przekopywania sprawia także, że nie wyrzucamy na powierzchnię gleby nasion chwastów schowanych pod ziemią, a tym samym, w sezonie zdecydowanie mniej pojawia się ich na naszej grządce.
W takim razie co zamiast orki? Przede wszystkim kompost i naturalny obornik, które „żywią podziemny inwentarz”, czyli pożyteczne organizmy spulchniające glebę. W warunkach umiarkowanego klimatu możecie liczyć na wystarczające opady w ciągu roku, by dobrze ustrukturyzowana gleba i zdrowe rośliny poradziły sobie prawie bez podlewania. Na małych przestrzeniach najpopularniejsze stają się tzw. grządki podwyższone.
Długofalową inwestycją będą też grządki zwane hugelkulturą , której podstawą jest próchnica, wyjątkowo bogata w związki pokarmowe. Przyjmują formy dużych wałów, a do ich zbudowania wykorzystuje się butwiejące kłody drewna. Do budowania wału możecie użyć również desek, plewów, trocin, darni, opadłych liści z drzew (z wyłączeniem dębów i orzechów, oraz igieł z iglaków), chwastów bez zawiązanych nasion oraz odpadów organicznych. Pamiętajcie jednak, że taka grządka wymaga sporych ilości materiału.
Gdy rozpoczynacie projektowanie ogrodu, zadbajcie o to, by każdy jego element spełniał wiele funkcji i odwrotnie – każdą funkcję zaspokajało kilka elementów. Wizja lokalna, czyli spokojna, dogłębna obserwacja terenu pod różnymi względami pomoże wam określić położenie, w którym osiągnięcie najbardziej pozytywne sprzężenia między elementami ogrodu.
Sprawdźcie, czy ścieżka słońca, zasoby wodne i kierunek wiatru współgrają z wymaganiami i rozwojem roślin. Koniecznie ustawcie w ogrodzie miejsce do wypoczynku, tak aby zachęcić do obserwacji i refleksji. W projektowaniu upraw nie musimy też wykluczać miejsc trudnych – zacienionych, podmokłych lub stanowisk podatnych na suszę.
Dobierzcie odpowiednie rośliny, zamiast zmieniać radykalnie podłoże lub rezygnować z upraw. Wyznaczcie strefy, by zoptymalizować poruszanie się po działce. Strefowaniem nazywamy w permakulturze podział przestrzeni na segmenty i pasy, które numerujemy względem intensywności ich wykorzystania. W najbliższej strefie – pierwszej lub drugiej – znajdą się najczęściej odwiedzane uprawy intensywne: warzywnik, spirala ziołowa, zielnik.
Dalej i na obrzeżach zlokalizujecie uprawy mniej wymagające, np. samosiejki, wyspy kwietne dla zapylaczy lub gildie upraw wieloletnich, sad i żywopłoty z jadalnych roślin. Na bardzo małych zagonach możecie poeksperymentować z ogrodnictwem kwadratowym (ang. square foot gardening), czyli uprawą w formie bioróżnorodnej szachownicy. W większych ogrodach możecie rozwinąć polikultury, w których nie powinno zabraknąć ogrodu leśnego (określanego jako forest gardening, food forest) i jednorocznych upraw współrzędnych warzyw, ziół, kwiatów i roślin kulinarnych (typowego kitchen garden).
Jeśli dopiero zaczynacie uprawę, postawcie na rzodkiewki i sałatę, które mają podobny cykl rozwojowy i wymagania. Mało kłopotliwym w uprawie warzywem jest też koper, którego nasiona można wysiewać wprost do gruntu sukcesywnie przez cały sezon. Oprócz tych pionierów, warto też znaleźć w ogrodzie miejsce na większe warzywa o nieco dłuższym okresie
wegetacji, np. fasolę szparagową czy cukinię. Trzeba tylko pamiętać, że oba są wrażliwe na przymrozki, dlatego należy wysiewać je dopiero w połowie maja.
Rośliny szczególnie lubiane przez początkujących ogrodników możemy podzielić na:
- szybkorosnące: rzodkiewka, sałata, kalarepa, szpinak
- plenne: burak liściowy, fasole, pomidory koktajlowe
- wieloletnie: topinambur, jarmuż
- samosiewne: mięta, rukola, truskawki
- łatwe w siewie, mające duże nasiona: fasola
- mało wymagające, łatwe w obsłudze: cukinia, dynia
- piękne: słonecznik, amarantus, ogórecznik, karczoch oraz rodzina cebulowych, których kwiaty są śliczne i dobre dla zapylaczy (szczypior, czosnek).
Prowadząc uprawę warto też przyjrzeć się chwastom. Niektóre z nich mogą stać się waszymi sojusznikami. Zaprzyjaźnijcie się z wszelkimi roślinami o zastosowaniu:
- w zielarstwie: jasnota, krwawnik, podagrycznik
- w ogrodnictwie (jako nawóz, wywar lub oprysk): pokrzywa, wrotycz, nawłoć
- o działaniu dobroczynnym dla gleby (rośliny okrywowe): bluszczyk kurdybanek, koniczyna.
Dobrym pomysłem na uprawę jest także ogród leśny. Nadaje się idealnie na skraj działki i mniej odwiedzane zakątki, na żywopłoty i granice. Naśladuje on strukturę i złożoność ekosystemu lasu, ponieważ rośliny krzewiaste, drzewka owocowe – karłowe i wysokopienne – oraz niższe warstwy podszycia połączone są tak, by odtworzyć uzupełniające się piętra lasu i zwiększyć łączną produktywność. Więcej o tego typu rozwiązaniach przeczytacie tutaj.
Uprawy warzywne wymagają nieco więcej planowania: wyboru odmian i nasion, pilnowania terminów siewu i przesadzania sadzonek dla ich optymalnego wzrostu. Najlepiej też, jeśli gatunki warzyw zmieniają co roku stanowisko, co z czasem możecie zaprojektować w formie płodozmianu. Na początku możecie skorzystać ze specjalnych poradników i tablic upraw współrzędnych (czyli łączenia warzyw, ziół i kwiatów dla ich wzajemnego wsparcia). Proste mapki zagonów pozwolą wam obliczyć odpowiednią liczbę roślin i rozstawy między nimi na grządce oraz zwizualizować rozkład upraw.
Zanim zaczniecie, pamiętajcie, że tworząc ogród społeczny, kultywujecie nie tylko grunt i przestrzeń pod uprawy zdrowego pożywienia, ale także relacje. Zadbajcie o dobre podłoże dla komunikacji, refleksji i świętowania. Poświęćcie czas na pielęgnację tego, co będzie naturalnie kiełkować między ludźmi. Kompostujcie niepowodzenia, aby się z nich uczyć. Niech wasz ogród tętni życiem i inspiruje innych z bliska i z daleka! Finalnie, za każdym razem, gdy podejmujecie decyzje w ogrodzie, zadawajcie sobie te pytania:
- czy to ma sens?
- po co to robimy?
- czy jest inna, lepsza możliwość?
- czy rozumiemy wszystkie czynniki i współzależności?
- czy rozumiemy konsekwencje tej techniki?
Powodzenia!
7 (boskich) pomyłek ogrodnika
Poniższe siedem pomyłek początkującego ogrodnika możecie mieć na uwadze podczas eksperymentów z twórczym paktem społeczno-ekologicznym w waszym ogrodzie.
- Za dużo, za wcześnie, bez planu
„Więcej” nie zawsze zabezpieczy was przed możliwym niedoborem – wiedzy, czasu, przemyśleń. Zacznijcie na małą skalę. Stwórzcie najprostszy plan na plon. - Za mało, za późno, za sztywno
Zacznijcie od tych prac, których efekty zostaną z wami na stałe, lub tych niezbędnych do posadzenia roślin. Nie przegapcie terminów siewu przez zbyt skomplikowane konstrukcje. Dostosujcie prace do pogody, ćwiczcie intuicję. - Z motyką na słońce
Dobierzcie narzędzia, techniki i skalę przedsięwzięcia do swoich mocy, wiedzy i etapu tworzenia ogrodu. Nie replikujcie bezsensownie „permakulturowych form”, takich jak spirala ziołowa, bez analizy ich funkcji, przydatności i wymogów. - Nie rośnie, nie kiełkuje, znikło
Bioróżnorodne mikrouprawy żywią całą sieć troficzną różnych organizmów. Macie żaby, padalca i jeża? Brawo! Odżywiajcie glebę, siebie i inne organizmy w myśl zasady uczciwego podziału (fair share), ale podejdźcie też praktycznie do zebrania plonów i ochrony owoców włożonej pracy. - Z doskoku, za daleko, wszędzie naraz
Zorganizujcie czas i priorytety prac, stwórzcie kalendarz i czytelny podział zadań. Załóżcie grupę na jednym z komunikatorów, by ułatwić komunikację. Nie zaczynajcie wszystkiego naraz, nie zostawiajcie niedokończonych zadań. - Klęska urodzaju
Nie przegapcie plonów! Często wczesnym latem prace w ogrodzie tracą impet wraz z początkiem sezonu urlopowego. Wtedy też warzywa zaczynają dawać najwyższe plony. W wyborze nasion zwróćcie uwagę, by mieć odmiany plonujące w różnych okresach. Przygotujcie przepisy i słoiki na przetwory. - Czyja kosa szersza, tego miedza większa
Upewnijcie się, na jakich zasadach prawnych macie dostęp do ziemi, wody. Zawczasu rozwiążcie tematy sporne i kwestie bezpieczeństwa. Zanim zainwestujecie energię i finanse, sprawdźcie, jak długo możecie korzystać z terenu. By wasz ekosystem był stabilny, ustalcie dobry bufor tolerancji i jasnych zasad, co ma szczególne znaczenie w ogrodnictwie opartym na permakulturze.

